Część druga: Remont mechaniczny
Przejazd do garażu bez żadnych problemów nastąpił 13.09.2007. Niezwłocznie „ekipa” remontowa przystąpiła do rozbiórki poszczególnych podzespołów. Na pierwszy ogień poszedł silnik. Choć pierwotnie zakładałem, że zdemontujemy głowice i ocenimy stan zużycia silnika wymieniając ewentualnie pierścienie to już po zdjęciu pierwszej głowicy wiedziałem, że remont motoru będzie poważniejszy.
Niestety tuleje cylindrów były popękane-ewidentnie ktoś podczas wcześniejszych zim zapomniał spuścić z układu chłodzenia wodę i mróz spowodował powyższe pęknięcia.
Tym samym aby mieć pewność co do stanu pozostałych elementów silnika, zapadła decyzja o jego wymontowaniu i całkowitej rozbiórce.
Remont silnika objął:
- wymianę tulei cylindrów i tłoków z pierścieniami,
- wymianę kompletu wału korbowego,
- wymianę pompy układu chłodzenia,
- regenerację głowic cylindrów,
- regenerację pompy wtryskowej i wtryskiwaczy,
- regenerację rozrusznika,
- regenerację alternatora,
- wymianę sprzęgła,
- uszczelnienie silnika,
Korzystając z okazji, że silnik wymontowaliśmy razem ze skrzynią biegów postanowiłem również do niej zajrzeć.
Dzięki podjętym działaniom zostały w niej wymienione łożyska, uszczelnienia i skasowane wszelkie zbędne luzy.
Pozostała część remontu mechanicznego objęła całkowite rozebranie i złożenie po wymianie uszkodzonych elementów przedniego zawieszenia i układu kierowniczego, uszczelnienie tylnego mostu, wymianę wszystkich elementów pneumatyki układu hamulcowego i kierowniczego na nowe, wymianę okładzin ciernych czy też wymianę krzyżaków wału napędowego.
W międzyczasie wykorzystując każdą wolną chwilę i każdą uzyskaną wiadomość o posiadaniu przez kogoś jakichkolwiek części przejechałem Polskę wzdłuż i wszerz .
Podejmując się wyzwania jakim był remont Ogórka zdawałem sobie sprawę, że w dzisiejszych czasach zdobycie nowych części to nie będzie sprawa prosta. Nie myliłem się.
I choć z pomocą przyszła mi pewna firma, która dzięki swoim kontaktom handlowym w Czechach i na Słowacji (dawnych ojczyznach Skody RTO) w tamtejszych magazynach zdobyła dla mnie mnóstwo nowych części to przejechanych po naszym kraju kilometrów nie jestem w stanie zliczyć.
Wielokrotnie kupowałem również części w takich zakamarkach, że w najśmielszych myślach nie przypuszczałbym iż można tam kupić coś do autobusu.
Pod koniec marca 2008 po raz pierwszy autobus w pełni sprawny mechanicznie wyjechał na swoja pierwszą próbę po remoncie.
Cześć pierwsza: Stan przed remontemCześć trzecia: Remont blacharski


